Członkowie brytyjskiego parlamentu będę musieli oddać ponad 1,3 miliona funtów dofinansowania, które nielegalnie wyciągnęli ze skarbu państwa. Taki jest efekt skandalu, w który zamieszana jest ponad połowa posłów Izby Gmin.

Wydatki brytyjskich parlamentarzystów wzięte zostały pod lupę po ujawnieniu przypadków które wydawać by się mogło, w rozwiniętej brytyjskiej demokracji zdarzyć się nie powinny. Okazało się, że pieniądze brytyjskich podatników szły między innymi na dofinansowanie czwartego domu, na budowę domku dla kaczek w swojej posiadłości, kupno podpasek, a nawet na wypożyczenie filmu pornograficznego.


Wścibscy dziennikarze dotarli nawet do informacji, że sam premier Gordon Brown dostał dofinansowanie w wysokości 12 tys. funtów na sprzątanie i porządkowanie ogrodu.

Skandal był ponadpartyjny i wkrótce okazało się, że dotyczy wszystkich zasiadających w Izbie Gmin stronnictw. Aby przeciwdziałać ostatecznej utracie społecznego zaufania, posłowie wezwali na pomoc słynącego z uczciwości emerytowanego urzędnika Sir Thomasa Legga, który stanął na czele komisji mającej oczyścić nieświeżą atmosferę.

Z opublikowanego dzisiaj raportu, będącego owocem pracy komisji Legga, wynika, że w skandal zamieszanych było 390 parlamentarzystów, czyli ponad połowa spośród 646 deputowanych zasiadających w Izbie Gmin. Rekordzistką okazała się Barbara Follet, żona milionera i sponsora partii laburzystowskiej Kena Folleta. Posłanka wyciągnęła ze skarbu państwa 42 458 funtów. Do dnia dzisiejszego zdążyła już zwrócić 32 tysiące.

W sumie do tej pory posłowie zdążyli już zwrócić ponad 800 tys. funtów. Między innymi Sir Peter Viggers właściciel domku d... CZYTAJ CAŁY... brytyjscy      posłowie      oddadzą      1      3      miliona      funtów          
O nas  •  Pomoc  •  Kontakt  •  Reklama  •  Regulamin  •  RSS
Copyright © 2009 Szperacz.co.uk. All rights reserved.