- Lubię poćwiczyć, tak dla zdrowia. Ale też coś uszyć, zacerować. W końcu przez całe lata byłam krawcową - śmieje się Anna Kozakiewicz. Pani Anna ma 88 lat i dużo werwy. Jej życie nie było usłane różami. Przeszła Syberię, sowiecką gehennę - podobnie jak większość mieszkańców londyńskiego Domu Opieki Kolbe House. Może dlatego nie narzekają, traktując to miejsce jak swój dom.
CZYTAJ CAŁY...
- Lubię poćwiczyć, tak dla zdrowia. Ale też coś uszyć, zacerować. W końcu przez całe lata byłam krawcową - śmieje się Anna Kozakiewicz. Pani Anna ma 88 lat i dużo werwy. Jej życie nie było usłane różami. Przeszła Syberię, sowiecką gehennę - podobnie jak większość mieszkańców londyńskiego Domu Opieki Kolbe House. Może dlatego nie narzekają, traktując to miejsce jak swój dom.
CZYTAJ CAŁY...
- Lubię poćwiczyć, tak dla zdrowia. Ale też coś uszyć, zacerować. W końcu przez całe lata byłam krawcową - śmieje się Anna Kozakiewicz. Pani Anna ma 88 lat i dużo werwy. Jej życie nie było usłane różami. Przeszła Syberię, sowiecką gehennę - podobnie jak większość mieszkańców londyńskiego Domu Opieki Kolbe House. Może dlatego nie narzekają, traktując to miejsce jak swój dom.
CZYTAJ CAŁY...









