Aż 10 lat czekał na sprawiedliwość Kazimierz Sadowski, który w 1999 roku kilkakrotnie zgwałcił londyńską studentkę. Wyrok w jego sprawie zapadnie w piątek, po tym jak został zatrzymany za jazdę po pijanemu, a jego DNA okazało się zgodne z tym, które 10 lat wcześniej pobrano od jego ofiary.
Sprawa Sadowskiego była jedną z tych, przy których policja okazała się bezradna. W 1999 roku 33-letni wówczas Polak kilkakrotnie zgwałcił pewną studentkę w Londynie. Jego ofiara zgłosiła ten fakt na policji, dostarczając nawet próbek DNA sprawcy. Wtedy jednak kryminologom nie udało się ustalić jego tożsamości, bowiem w bazie DNA brakowało materiału porównawczego. Jednak próbki w niej zachowano.
Sadowski wpadł w ubiegłym roku podczas rutynowej kontroli drogowej. Gdy w jego organizmie stwierdzono obecność alkoholu, automatycznie stał się on podejrzanym, co pozwoliło funkcjonariuszom pobrać od niego próbki DNA. Po wpuszczeniu ich do bazy, okazało się, że pasują one do tych pobranych przed dziesięcioma laty w Londynie. Proces o gwałt sprzed dekady rozpoczął się jeszcze w październiku. Wyrok Sadowski usłyszy już w najbliższy piątek.
Takich spraw jest więcej. Specjalny policyjny zespół zajmujący się powtórnym prowadzeniem dochodzeń w starych, nierozwiązanych sprawach złapał dzięki DNA 110 przestępców zamieszanych w ponad 50 przestępstw. W większości były to gwałty, tam bowiem najłatwiej o materiał genetyczny sprawcy. Policyjni eksperci zapowiadają, że ich zespół będzie sukcesywnie sięgał do spraw nawet sprzed 30 lat, próbując ustalić sprawców dzięki posiadanym obecnie próbkom DNA.
Goniec.com CZYTAJ CAŁY...
Sprawa Sadowskiego była jedną z tych, przy których policja okazała się bezradna. W 1999 roku 33-letni wówczas Polak kilkakrotnie zgwałcił pewną studentkę w Londynie. Jego ofiara zgłosiła ten fakt na policji, dostarczając nawet próbek DNA sprawcy. Wtedy jednak kryminologom nie udało się ustalić jego tożsamości, bowiem w bazie DNA brakowało materiału porównawczego. Jednak próbki w niej zachowano.
Sadowski wpadł w ubiegłym roku podczas rutynowej kontroli drogowej. Gdy w jego organizmie stwierdzono obecność alkoholu, automatycznie stał się on podejrzanym, co pozwoliło funkcjonariuszom pobrać od niego próbki DNA. Po wpuszczeniu ich do bazy, okazało się, że pasują one do tych pobranych przed dziesięcioma laty w Londynie. Proces o gwałt sprzed dekady rozpoczął się jeszcze w październiku. Wyrok Sadowski usłyszy już w najbliższy piątek.
Takich spraw jest więcej. Specjalny policyjny zespół zajmujący się powtórnym prowadzeniem dochodzeń w starych, nierozwiązanych sprawach złapał dzięki DNA 110 przestępców zamieszanych w ponad 50 przestępstw. W większości były to gwałty, tam bowiem najłatwiej o materiał genetyczny sprawcy. Policyjni eksperci zapowiadają, że ich zespół będzie sukcesywnie sięgał do spraw nawet sprzed 30 lat, próbując ustalić sprawców dzięki posiadanym obecnie próbkom DNA.
Goniec.com CZYTAJ CAŁY...









