Pewnego felernego poranka obudziłam się z okropnym bólem gardła i gorączką. Tak zaczął się mój pierwszy dzień upragnionego urlopu w Polsce. Dlaczego akurat teraz? - pomyślałam i pokornie udałam się do lekarza rodzinnego. Po dwóch godzinach oczekiwania, wreszcie usłyszałam diagnozę: zapalenie krtani. Jako przykładna pacjentka poszłam do pobliskiej apteki. Farmaceutka przyglądała się mojej recepcie dłuższą chwilę, coś pomruczała pod nosem, ale w końcu wydała mi medykament.
CZYTAJ CAŁY...









