Jakiś czas temu, WHO ogłosiło pandemię „świńskiej” grypy. Jednocześnie odstąpiło od regularnego podawania liczb zarażonych, chyba, że będą to przypadki śmiertelne. W sumie, okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Chociaż nowa grypa, rozprzestrzeniła się dość szybko, na wszystkie kontynenty, to okazało się, że ma znacznie łagodniejszy przebieg, niż się wcześniej obawiano, a przypadki śmiertelne, z reguły dotyczą osób z osłabionym, z różnych powodów, układem immunologicznym.
CZYTAJ CAŁY...









