– Gdy wszedł do mojego domu, zobaczyłem przerażający widok. Do tego
wszystkiego czuć było zapach spalonego ciała, coś czego nie można sobie
wyobrazić. Ranny Polak mimo bólu, z którym musiał walczyć, był bardzo
uprzejmy i ciągle powtarzał „proszę, pomóż mi, proszę” – opowiada Ben,
który pomógł imigrantowi. CZYTAJ CAŁY...
wszystkiego czuć było zapach spalonego ciała, coś czego nie można sobie
wyobrazić. Ranny Polak mimo bólu, z którym musiał walczyć, był bardzo
uprzejmy i ciągle powtarzał „proszę, pomóż mi, proszę” – opowiada Ben,
który pomógł imigrantowi. CZYTAJ CAŁY...









